Plecaki spakowane, kanapki z czerwca wyrzucone, zeszyty podpisane, a szkoły pozamieniane w zespoły szkolno-przedszkolne. Przed nami kolejny rok szkolny. Gotowi są na niego nie tylko uczniowie, rodzice, nauczyciele, ale także tarnobrzeski magistrat, który liczy, że obowiązująca właśnie reforma oświaty przyniesie zakładane korzyści: maksymalne oszczędności przy minimalnych zwolnieniach. Czy to dobry kierunek? A może zbyt powściągliwy? Szerzej o zmianach w tarnobrzeskiej oświacie w najnowszym Pytamy Wprost opowiedział wiceprezydent Kamil Kalinka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj