Tarnobrzeg nie miał swojego logo. Ma Leliwę, którą posiada też Tarnów, Mińsk Mazowiecki czy Sieniawa, ale herb to za mało, by zyskać rozpoznawalność wśród innych samorządów na PR-owej mapie Polski. Potrzebny był więc nowy znak graficzny, będący jednocześnie częścią systemu identyfikacji wizualnej. Nowe logo nie wszystkim przypadło do gustu, oburzając w pierwszej kolejności internetowych trolli, ale jest, ma być i ma ułatwiać pracę wydziału promocji. Jego naczelniczka – Katarzyna Knap-Sawicka opowiedziała o całej koncepcji i odpowiedziała na główne zarzuty, które padły podczas burzliwej dyskusji nad logo w internecie. Zapraszamy na kolejne wydanie programu Pytamy Wprost.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj