Po wypadku lekarze dawali mu 5% szans na przeżycie. Jeśli przeżyje – raczej żadnej na to, że odzyska sprawność. Taka diagnoza dla każdego to wielka tragedia, dla zapalczywego sportowca – podwójna. Mikołaj Mortka, młody tarnobrzeżanin, o którym mowa, przeżył, a dzięki sile woli i chęci walki udało mu się odzyskać sprawność. Otarł się o śmierć, a dziś żyje pełnią życia, jest wdzięczny, docenia małe rzeczy i wciąż marzy. Co mu daje siłę? Jak to jest doświadczyć cudu? Posłuchajcie historii Mikołaja Mortki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj