2014.11.14 – KOMENTARZ W SPRAWIE OŚWIADCZEŃ ARKADIUSZA RAKA

 

 

 

Szanowni Państwo,

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że nie mam żadnych ambicji politycznych, nie należę ani też nie sympatyzuję z żadną partią polityczną- jestem przedsiębiorcą i praca pochłania większość mojego życia. Nie znam również Pana Grzegorza Kiełba, bo o znajomości mówić nie można w sytuacji, gdy z daną osobą miało się jedynie kontakty na gruncie służbowym. Otóż Pana Grzegorza Kiełbaspotkałem dwukrotnie w maju 2012 r., kiedy pełnił funkcję Naczelnika Wydziału Architektury w Urzędzie Miasta w Tarnobrzegu. Od tamtego czasu nie miałem z Nim żadnego kontaktu, ani z osobami z jego zaplecza politycznego, nie zostałem również poinformowany o jego konferencji prasowej na terenie mojego obiektu.

Prowadzę działalność gospodarczą od ponad 22 lat. Oprócz siedziby w Ciszycy, kilkanaście lat temu posiadałem oddziały mojej firmy w Krzeszowicach, Mielcu i Sandomierzu, gdzie również przeprowadzałem inwestycje budowlanekonieczne z punktu widzenia zaplanowanej i realizowanej działalności gospodarczej.Zapewniam Państwa, że w związku z moimi zamierzeniami inwestycyjnyminigdzie nie spotkałem się z taką arogancją władz, jak w Tarnobrzegu.Ma to o tyle istotne znaczenie, że wniosek dotyczył jedynie budowy wiatrołapu o pow. 33 mkw oraz zmiany sposobu użytkowania istniejących od 40 lat budynków.Od 2011 roku zasiliłem budżet miasta Tarnobrzeg kwotą ok. 900 000 PLN tytułem różnego rodzaju danin publicznych typu podatki, opłaty za wieczyste użytkowanie gruntu itp., pomimo, że w całym tym okresie zasadniczo nie mogłem czynić użytku z mojej własności, nie mogłem wykonywać zaplanowanej działalności gospodarczej.

Nie mogę obojętnie patrzeć i godzić się na takie traktowanie obywatela i podatnika przez urzędników, którzy w pełni świadomie i bezkarnie niszcząprzedsiębiorców oraz miejsca pracy.

Pragnę w tym miejscu odnieść się do przekłamań, jakie pracownicy Urzędu Miasta przedstawili na konferencji prasowej w stosunku do mojej inwestycji na byłej bazie PKS w Tarnobrzegu, ul. Sikorskiego 86. Otóż, po pierwsze, chciałbym rozdzielić trzy sprawy (wnioski), które opisałem w pierwszym oświadczeniu, aby uniknąć manipulacji faktami. Pozwolą zatem Państwo, że niniejszym odniosę się jedynie do pierwszego wniosku, który złożyłem celem uzyskania decyzji o warunkach zabudowy byłej bazy PKS, a obecnie PSB Mrówka. Wniosek w tej sprawie złożyłem 12 lutego 2012 roku. W moim przekonaniu, najszerszą wiedzę o procedowaniu w ramach postępowania wywołanego tym wnioskiem mają głównie trzy osoby zajmujące się bezpośrednio tą sprawą, a to Prezydent Miasta – Norbert Mastalerz, Vice Prezydent – Robert Niedbałowski oraz Naczelnik Wydz. Architektury, Budownictwa i Inwestycji- Grzegorz Kiełb.

Osoby biorące udziałw konferencji prasowej wg mojej wiedzy nie pracowały w tamtym czasie w Urzędzie Miasta, a przynajmniej nie pełniły wówczas funkcji decyzyjnych w tej sprawie.

Odnosząc się do twierdzeń Naczelnika Wydziału Architektury Urzędu Miasta w Tarnobrzegu – Ewy Skoczewskiej, która usiłowała zreferować Państwu przebieg postępowania przy wydaniu warunków zabudowy dla sprawy ABI.III.6730.10.2012 /PSB Mrówka/ pragnęzwrócić uwagę na kwestie następujące. Otóż po pierwsze, faktem jest, że nieprawomocna decyzja w sprawie zapadła po jednym roku i jednym miesiącu od momentu złożenia wniosku w sprawie, przy czym termin rozstrzygnięcia w sprawie został organowi – Prezydentowi Miasta narzucony przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, które w tej sprawie stwierdziło przewlekłość. Po wtóre nie jest prawdą, że w całym toku postępowania (13 miesięcy) organ podejmował czynności, gdyż od 12 lutego 2012 r. do 4 kwietnia 2012 r.w sprawie nie zrobiono absolutnie nic, nie podjęto żadnej czynności, w tym nawet nie ustalono stron postępowania. Po trzecie, po tym okresie czasu dwukrotnie byłem wzywany o braki wniosku, którymi ten wniosek nie był obarczony. Po czwarte, postępowanie zostało zawieszone bez żadnych formalnych podstaw, gdyż podstawa, na którą powołał się organ – sprzeczność planowanej inwestycji z założeniami opracowywanego planu zagospodarowania przestrzennego– nie istnieje do tej pory, a organ ten nie opracowywał i nadal nie opracowuje wedle mojej wiedzy takiego planu dla osiedla Piastów. Wszystkie te okoliczności były podstawą do stwierdzenia przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze przewlekłości w tej sprawie, i w konsekwencji narzucenia organowi administracyjnemu terminu na załatwienie sprawy, w której działał niewydolnie i nieudolnie.Dalej, twierdzenie Pani Ewy Skoczewskiej, jakobym złożył kolejną skargę do SKO celem ustalenia rażącego naruszenia prawa przez organ oraz ustalenia osób winnych zaniedbań jest nieprawdziwe. Wniosek taki był złożony już wcześniej, bo w skardze na przewlekłość, ale łącznie z tą skargą nie został rozpoznany. Odmowa uzupełnienia orzeczenia SKO w tym zakresie nie jest tożsama ze stwierdzeniem braku rażącego naruszenia prawa, o czym Pani Ewa Skoczewska wiedzieć powinna, skoro podejmuje czynności decyzyjne w toku toczących się postępowań administracyjnych. Jest również nieporozumieniem, absurdem i nadużyciem prawa twierdzenie, że cytuję: „takie jest postępowanie administracyjne”, a zatem, że może toczyć się przez ponad rok. Paradygmatem jest bowiem, i o tym każdy urzędnik, który bierze udział decyzyjny w postępowaniu wiedzieć powinien, że organy administracji publicznej powinny działać bez zbędnej zwłoki, zaś załatwienie sprawy, która wymaga postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić w przeciągu miesiąca /nie w przeciągu dwóch miesięcy, jak twierdzi Pani Naczelnik!/. Jest o tym mowa w przepisie 35 Kodeksu postepowania administracyjnego, na który to przepis powołuje się Pani Ewa Skoczewska w swojej wypowiedzi. Twierdzenie zatem, że ponad roczne postępowanie administracyjne, to nic nadzwyczajnego, bo postępowanie administracyjne takie właśnie jest, urąga przepisom postępowania, a poza tym statusowi urzędnika, który w założeniu przynajmniej powinien znać przepisy i na ich podstawie działać. Wątpliwe jest zatem w mojej ocenie, czy osoba, która jest piewcą przewlekłości w sprawie może i powinna piastować w ogóle funkcje urzędnicze, i czy na pewno powinna wypowiadać się publicznie w takich sprawach. Jeżeli standard urzędniczy tego miasta jest tej rangi, jak zaprezentowany przez Panią Ewę Skoczewską, to budzić wątpliwości nie może, że wydanie decyzji w sprawie nie zawiłej odbywa się w przeciągu przeszło jednego roku. Nie może się to jednak obejść bez chociażby publicznej krytyki, narażenia się na zarzut władczej niewydolności, działania wbrew prawu, podstawowym prawom obywateli tego miasta czy też wbrew ich słusznym, zindywidualizowanym interesom.

Pani Naczelnik twierdzi, że przez 14 miesięcy wniosek nie leżał na półce, tylko urzędnicy cały czas się nim zajmowali. I tu nasuwa się pytanie, kto się moim wnioskiem zajmował w tym czasie oraz w jakim celu ktoś  zadał sobie tyle trudu i zaangażowania, abym nie otrzymał warunków zabudowy w wyznaczonym przez KPA terminie tj. 14 marca 2012roku. Otóż fakty przeczą zapewnieniom Pani Naczelnik, bowiem do 4 kwietnia 2012 roku w sprawie mojego wniosku Urząd Miasta nie zrobił dosłownie nic. Po czym po niemalże dwóch miesiącach od złożenia wniosku, wezwał mnie do uzupełnienia wniosku o mapkę z projektem komunikacji wewnętrznej na działce związanej z planowaną inwestycją- dostarczyłem takową w dniu 12 kwietnia 2012r. Podkreślam przy tym, że cała planowana inwestycja ograniczała się do remontu kapitalnego istniejących budynków, budowy wiatrołapu o pow. 33 mkw oraz zmiany sposobu użytkowania istniejącego budynku. W ciągu następnego miesiąca nie otrzymałem  z Urzędu żadnej odpowiedzi w sprawie mojego wniosku, wiec w połowie maja udałem się osobiście do Urzędu i poprosiłem o wgląd w akta mojej sprawy. Urzędujący wówczas Pan Grzegorz Kiełb poinformował mnie, że nie może mi udostępnić akt, ponieważ nie zajmuje się tą sprawą osobiście, natomiast koleżanka, która to prowadzi jest na urlopie i poprosił, abym przyszedł w następnym tygodniu. Podczas kolejnej wizyty zostałem poinformowany przez Pana Kiełba, że akta sprawy znajdują się u Urbanisty, ale tak naprawdę nie ma w nich nic więcej ponad to, co złożyłem 3 miesiące wcześniej. Dodatkowo zostałem poinformowany, że Pan Prezydent Mastalerz chce zawiesić postępowanie w sprawie na 9 m-cy i jeśli chcę coś uzyskać, to powinienem jak najszybciej umówić się na spotkanie z Prezydentem. Na tę okoliczność – tj. nieudostępnienia mi akt, poprosiłem o sporządzenie notatki służbowej.

Postanowieniem z dnia 13 czerwca 2012 Prezydent Pan Norbert Mastalerz zawiesił postępowanie w sprawie z uwagi na to, że planowana inwestycja rzekomo koliduje z ustaleniami projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, co do rozwiązań komunikacyjnych oraz powierzchni zabudowy. W tym miejscu nasuwa się pytanie: jakie czynności Gmina Miasta Tarnobrzeg, czyli Pan Prezydent i Rada Miasta podjęła od 29 października 2009 r., aby uchwalić rzeczony plan- wg mojej wiedzy nie zrobiono w tej sprawie nic, a mamy obecnie końcówkę 2014 r. Czy Pan Prezydent Mastalerz 13 czerwca 2012 r. zawieszając postępowanie na 9 m-cy miał wiedzę, że do listopada 2012 roku Rada Miasta uchwali miejscowy plan?Czy chodziło jedynie o wydłużenie postępowania w sprawie?Ponadto przywołany przez Panią Naczelnik przepis nie obliguje Prezydenta do zawieszenia postępowania, a umożliwia jedynie takie zawieszenie w przypadku, gdy rzeczywiście procedowane jest uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i inwestycja jest ewidentnie sprzeczna z tym planem. Takiej sytuacji jednak w moim wypadku nie było. Odnosząc się w dalszym ciągu do Postanowienia Prezydenta informuję, że prowadzona przeze mnie działalność gospodarcza w całej pełni wpisuje się w założenia projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ponieważ prowadzę stacje paliw, uruchomiłem market DIY- PSB MRÓWKA, posiadamjuż warunki zabudowy na kompleks konferencyjno-gastronomiczno-biurowy, prowadzę również usługi w zakresie naprawy i serwisowania samochodów BOSCH CAR SERVICE. Z rzeczonego planu nie planujemy jedynie na razie budowy kina. Natomiast zarzut, że w rzeczonym wniosku pragniemy uruchomić market o pow. handlowej 1900 mkw, a nie pow. 2000, czyli np. 2100 jest po prostu absurdalny.Cytując decyzję Prezydenta: Opisana we wniosku inwestycja koliduje z ustaleniami projektu miejscowego planu, ponieważ w jej rejonie przewiduje się rozbudowę systemu komunikacji poprzez przebudowę następujących dróg:- ul.Sikorskiego –ul. Fabrycznej(północna część działki przeznaczona będzie pod jej poszerzenie) – ul. Dąbrówki (wschodnia część działki przeznaczona będzie pod jej poszerzenie). Dodatkowo nadmieniam, że mój wniosek dotyczył działki o nr ewid.936/11, która nie graniczy z wymienionymi drogami. Tak więc  planowana inwestycja nie miała związku z przebudową wymienionych dróg.

Dalej, wbrew temu co twierdzi Pan Łukasz Dybus w kontynuacji do wypowiedzi Pani Ewy Skoczewskiej, z całą stanowczością twierdzę, że moi sąsiedzi, Państwo Myszka nie brali czynnego udziału w toku omawianego postępowania jako jego strony, nie wnosili żadnych służących im środków odwoławczych ani zaskarżenia. Poza tym, rzekoma dbałość o innych mieszkańców miasta oraz użytkowników dróg, na którą powołuje się Pan Wiceprezydent, jakkolwiek w pełni słuszna i nawet pożądana, nie może wykraczać poza ramy prawa i zdrowego rozsądku. W trosce bowiem o innych mieszkańców (tu nie jestem pewien których, bo na pewno nie tych, którzy oczekiwali na zatrudnienie, konkurencyjne towary, usługi i ceny)nie można przecież omijać prawa obowiązującego wszystkich, w tym zwłaszcza organów decyzyjnych. Fakt, że w sąsiedztwie planowanej inwestycji prowadzona jest działalność konkurencyjna nie może być w żadnej mierze przesłanką torpedowania innej działalności, tu przecież rządzą prawa rynku, nie Prezydent Miasta. W kwestie te organ administracyjny ingerować nie może, w przeciwnym razie obala przysługujący mu przymiot bezstronności, a w takich razach powinien się przecież od rozpoznania sprawy wyłączyć. Co się zaś tyczy rzekomej dbałości o aspekt komunikacyjny, to wypowiedź wiceprezydenta mija się z prawdą i rzeczywistością, z tego powoduodniosę się krótko do kolejnych postępowań, w których byłem stroną /wnioskodawcą/. Troska i dbałość Prezydenta Miasta jako zarządcy dróg publicznych o tenże właśnie aspekt funkcjonowania podległej mu administracji zakończył się wydaniem decyzji, w której zastrzeżono takie rozwiązania komunikacyjne, dzięki którym na nieruchomość objętą zaplanowaną inwestycją mogły wjeżdżać samochody dostawcze, ale nieruchomości tej już opuścić nie byłyby w stanie (ograniczenie do 2,5 tony na ul. Dąbrówki). Twierdzenie zatem, że w postępowaniu tym należało i o to się zatroszczyć( komunikacja)- dlatego też postępowanie to trwało tak długo- świadczyć jedynie może o nieznajomości rzeczy, rzeczywistego stanu spraw z moim udziałem albo woli wprowadzenia w błąd słuchaczy i obywateli tego miasta.Potwierdzeniem tej tezy jest fakt, że decyzja z tak ustalonymi warunkami komunikacyjnymi została uchylona przez SKO w Tarnobrzegu między innymi z tej przyczyny, że w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy Prezydent Miasta – organ administracji kwestii tej nie bada.

Dalszą wypowiedź Pana Łukasza Dybusa, tyczącą się kwestii określonych przez niego jako „klimat inwestycyjny w mieście” należałoby potraktować jako jedynie postulatywną, gdyż zabiegi, o których opowiada, a które rzekomo wdraża się w toku postępowania z inwestorami w żadnej mierze nie miały miejsca wobec mojej osoby.

Kończąc powyższe twierdzę stanowczo, że wypowiedzi Naczelnika WydziałuArchitektury oraz Wiceprezydenta z dnia 7 listopada 2014 r. są odrealnione, nierzetelne i nieprawdziwe. Jest dla mnie oczywiste, że są to wypowiedzi polityków, nie zaś osób, które powinny zajmować się profesjonalnie i na co dzień procedowaniem w sprawach ważkich, bo tyczących się inwestycji oraz obowiązków i praw obywateli tego miasta. Straty jakie poniosłem w związku z przewlekłością i wadliwym postępowaniem administracyjnym nie pozostają bez znaczenia dla poziomu bezrobocia i rozwoju  gospodarczego tego miasta czego jednak aktualne władze wydają się nie zauważać.                                                                                                                                                                                                                                                                               Z poważaniem                                                                                                                                        Arkadiusz Rak 

 

 

OŚWIADCZENIE
Ja, niżej podpisany Arkadiusz Rak prowadzący działalność gospodarczą Przedsiębiorstwo Handlowo Usługowe AUTORAK w Tarnobrzegu składając niniejsze oświadczenie pragnę poinformować opinię publiczną na temat faktycznych realiów inwestowania przedsiębiorców w mieście Tarnobrzeg oraz wpływu działań Prezydenta Miasta na rozwój zatrudnienia i przedsiębiorczości w Tarnobrzegu.
Jako aktywnie działający przedsiębiorca w 2011 r. podjąłem decyzję o zakupie nieruchomości stanowiącej byłą bazę PKS w Tarnobrzegu. Konsekwentnie nabyłem prawo wieczystego użytkowania działek ewidencyjnych nr 936/10, 936/11 oraz 936/5 położonych przy ul. Sikorskiego 86 wraz z własnością budynków użytkowanych na tych gruntach z przeznaczeniem na prowadzenie działalności gospodarczej w szerokim zakresie. W celu realizacji zamierzonej inwestycji wystąpiłem do Prezydenta Miasta Tarnobrzeg z wnioskami o wydanie decyzji o warunkach zabudowy.  Dnia 14 lutego 2012 r. złożyłem wniosek do Prezydenta Miasta Tarnobrzeg o ustalenie warunków zabudowy dla inwestycji polegającej na rozbudowie, przebudowie i zmianie sposobu użytkowania części budynków byłej bazy PKS w Tarnobrzegu przy ul. Sikorskiego 86, zlokalizowanych na działce ewidencyjnej nr 936/11. Zakres planowanej przebudowy w związku z zamierzoną zmianą sposobu użytkowania obejmować miał jedynie wykonanie robót budowlanych adaptacyjnych wewnątrz obiektu, co pozostaje całkowicie bez wpływu na sposób zagospodarowania działki, w tym na gabaryty obiektu. Natomiast rozbudowa budynku istniejącego sprowadzała się wyłącznie do dobudowy wiatrołapu od strony południowo- zachodniej o długości 3,63 m , szerokości po obrysie ścian zewnętrznych 9,10 m wysokości 3,70 m i dachu dwuspadowym o kącie nachylenia 5 stopni. / OBECNA PSB MRÓWKA/.  Zgodnie z przepisem art. 35 § 3 k.p.a. załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca od dnia wszczęcia postępowania. Termin , o którym mowa w zacytowanym przepisie upłynął bezskutecznie w dniu 14 marca 2012 r. W tym
2
terminie sprawa nie została załatwiona, co więcej ustawowy, miesięczny okres czasu na wydanie decyzji pozostał wolny od jakiegokolwiek czynności. W tym czasie organ procesowy po prostu milczał.
 Dnia 4 kwietnia 2012 r. Prezydent Miasta Tarnobrzeg wezwał mnie do uzupełnienia braków wniosku o ustalenie warunków zabudowy, poprzez przedłożenie rozwiązań komunikacyjnych przedstawiających układ komunikacji wewnętrznej w nawiązaniu do istniejącej komunikacji zewnętrznej. Była to po pierwsze czynność podjęta w sprawie, którą można było podjąć tuż po wpłynięciu wniosku, o ile w ogóle wykonanie tej czynności było konieczne czy chociażby potrzebne ponieważ po uzupełnieniu rzekomych braków nastąpiło zawieszenie postepowania. Z powyższych względów powyższą czynność oceniam jako pozorną.
 Dnia 12 kwietnia 2012 r. uzupełniłem braki wniosku o ustalenie warunków zabudowy poprzez przedłożenie wymaganej koncepcji układu komunikacyjnego terenu.
 Postanowieniem z dnia 13 czerwca 2012 r. Prezydent Miasta Tarnobrzeg zawiesił jednak postępowanie w sprawie z uwagi na to, iż planowa inwestycja rzekomo koliduje z ustaleniami projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego co do rozwiązań systemu komunikacyjnego dotyczącego ul. Sikorskiego, ul. Fabrycznej oraz ul. Dąbrówki. Wadliwość tego rozstrzygnięcia była oczywista, a jej uzasadnienie absurdalne ponieważ budynki na byłej bazie PKS stoją od 40 lat , a moim zamierzeniem objętym wnioskiem nie były zmiany już istniejącego układu, a utrzymanie statusu quo. Ponadto podnieść należy, że projekt zagospodarowania terenu powstał w 2009 roku i Rada Miasta nie podjęła od tamtego czasu żadnych starań, aby go uchwalić. Natomiast zarzut, że na tym terenie przewidziano handel wielko powierzchniowy, a ja złożyłem projekt zmiany sposobu użytkowania istniejącej hali o pow. do 2000 mkw jest po prostu kuriozalny.
 Na skutek zażalenia z dnia 22 czerwca 2012 r., Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu postanowieniem z dnia 17 sierpnia 2012 r. uchyliło zaskarżone postanowienie w przedmiocie zawieszenia postępowania uznając decyzję Prezydenta Miasta Tarnobrzega za wadliwą. Nie zmienia to jednak faktu, że utraciłem kolejne miesiące, w których pozbawiony zostałem możliwości prowadzenia działalności gospodarczej na nieruchomości zakupionej dla realizacji właśnie takiego celu. Inwestycja, o której mowa miała również przyspieszyć rozwój gospodarczy na terenie miasta Tarnobrzega, a zatem służyć realizacji postulatów wyborczych deklarowanych podczas uprzedniej kampanii przez obecnego Prezydenta Miasta. Planowałem stworzyć 80 nowych miejsc pracy,
3
i z czasem to zatrudnienie zwiększyć. Konsekwencją zatem powyższych działań była nie tylko wymierna szkoda w majątku mojego przedsiębiorstwa, ale również udaremnienie wzrostu gospodarczego na terenie miasta oraz stagnacja w stanie zatrudnienia jego mieszkańców. Prezydent Miasta jako organ procesowy i jednocześnie jako organ administracji publicznej, oraz gospodarz miasta winien stać na straży nie tylko interesu publicznego (a w ramach tego interesu dbać o rozwój przedsiębiorczości i przeciwdziałać bezrobociu, które w październiku br. kształtowało się na poziomie 2967 osób – źródło http://www.puptarnobrzeg.pl), ale też szanować prawnie chroniony interes indywidualny.
Trudno w tej sytuacji dopatrywać się po stronie włodarzy miasta działań, które przyciągnęłyby kogokolwiek do inwestycji w tym rejonie.
 Postanowieniem z dnia 28 grudnia 2012 r., Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu w wyniku złożonego przez Inwestora zażalenia na niezałatwienie sprawy oraz przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawie ABI.III.6730.10.2012 wyznaczyło Prezydentowi Miasta termin załatwienia sprawy do dnia 15 marca 2013 r. /SKO-409/G/1762/2012/. Postanowienie niniejsze wydane przez SKO w Tarnobrzegu choć widnieje na nim data 28.12.2012 r. zostało wysłane stronie dopiero w dniu 21 stycznia 2013 r./ a zatem niemalże z miesięcznym opóźnieniem, co jest szczególnie rażące w sytuacji zażalenia właśnie na przewlekłość postępowania/. Posłużenie się bowiem tego rodzaju środkami prawnymi ma na celu nie ukaranie organu za nieterminowe działanie, a spowodowanie reakcji organu nadrzędnego w sytuacji szczególnie pilnej dla Inwestora ponieważ przewlekłość miała bezpośredni wpływ na powstawanie wymiernych strat po jego stronie przed, którymi inwestor się po prostu bronił. W tym miejscu wskazać należy, że samo utrzymanie nieruchomości, o tak dużych rozmiarach generuje po stronie jej właściciela czy wieczystego użytkownika / jak w tym wypadku/ ogromne koszty, co jest szczególnie uciążliwe w sytuacji gdy z przyczyn administracyjnych na nieruchomości tej nie można wykonywać działalności gospodarczej. Nie sposób pominąć tu okoliczność, że termin jaki wskazało Samorządowe Kolegium Odwoławcze tj. rozpoznania sprawy do dnia 13 marca 2012 r. / a zatem 3 miesięczny/ w sytuacji gdy zgodnie z k.p.a. przewidziany został termin miesięczny, a w sprawie doszło już jak stwierdziło SKO do przewlekłości jest działaniem złośliwym i niezrozumiałym .
 Efektem wskazanych działań Prezydenta Miasta Tarnobrzeg było doprowadzenie do sytuacji, w której Inwestor czekał na wydanie ostatecznej decyzji w sprawie znak ABI III. 6730.10.2012. od dnia 14 lutego 2012 r. do dnia 15 marca 2013 r Czynności podejmowane w sprawie były pozorne, wadliwe, zmierzały do
4
przesunięcia w czasie momentu podjęcia decyzji, nie przyczyniając się merytorycznie w sposób istotny do rozstrzygnięcia sprawy. Takie działania organu administracji publicznej w sposób wyraźny ogranicza czy wręcz udaremnia wykonywanie praw Właściciela do nieruchomości, na której podjął się przeprowadzenia inwestycji. Niezrozumiałe są dla mnie motywy jakimi kierował się Pan Prezydent prowadząc postępowanie w sposób rażąco przewlekły i podejmując pozorne oraz wadliwe prawnie czynności, które odsuwały w czasie termin merytorycznego rozstrzygnięcia w sprawie (skutecznie blokując inwestycję).
Załączam postanowienie Prezydenta Miasta z dnia 13 czerwca 2012 r.
Wnioski o wydanie warunków zabudowy złożyłem również w sprawach ABI.XI.6730.32.2013 i ABI.XI.6730.33.2013. – dotyczyły one również budynków znajdujących się na terenie byłej bazy PKS. Decyzją z dnia 13 maja 2013 r. Prezydent Miasta Tarnobrzeg ustalił warunki zabudowy w dwóch powyższych sprawach z zastrzeżeniami. Zastrzeżenia te stworzyły kuriozalny stan rzeczy, w którym na nieruchomość – będącą byłą bazą PKS mogły wjeżdżać samochody ciężarowe, ale nie mogły z tej nieruchomości wyjechać. Na ulicy Dąbrówki istnieje bowiem zakaz wjazdu pojazdów o rzeczywistej masie całkowitej ponad 2,5. Rozstrzygnięcie to było absurdalne, w związku z czym zostało uchylone w wyniku wniesionego środka zaskarżenia.
W załączniku decyzje z dnia 13 maja 2013 r. ABI.XI.6730.32.2013, ABI.XI.6730.33.2013.
Wadliwe orzeczenia skarżyłem w trybie przysługujących środków odwoławczych. Efektem wskazanych działań Prezydenta Miasta Tarnobrzeg było doprowadzenie do sytuacji, w której czekałem ponad rok na wydanie ostatecznej decyzji, dzięki której mogłem podjąć działalność na swoim obiekcie. Działalność Prezydenta Miasta Tarnobrzeg w sposób opisany wyżej spowodowała realna i policzalną szkodę w majątku mojego przedsiębiorstwa, która w sytuacji finansowania jej jedynie w oparciu o kredyt doprowadziłaby z pewnością do niewypłacalności i bankructwa.
Podsumowując realia inwestowania w Tarnobrzegu, jak przekonałem się na własnych doświadczeniach są one ryzykowne przede wszystkim z uwagi na niezrozumiałe, przewlekłe i merytorycznie błędne prowadzenie postępowań administracyjnych czego naturalną konsekwencją jest ponoszenie strat finansowych, które mogą doprowadzić nawet do bankructwa, utraty płynności finansowej, czy też przejmowania przedsiębiorstw przez osoby trzecie.
5
W powyższej sprawie służę informacjami jednak z uwagi na moje duże obciążenie obowiązkami zawodowymi proszę o kontakt w drodze korespondencji mailowej pod adres arkadiusz.rak@psbmrowka.com.pl

Z poważaniem.
Arkadiusz Rak